Fajne zdj robione wielkim formatem na szkle...szkoda,że nie mam negatywów tylko same zniszczone odbitki.
W sumie miałem to zrobić już dawno, ale jakoś nigdy nie było czasu :/
Przez ten cały czas spędzony nad obróbką, zastanawiałem się nad zasadnościa takiego postępowania (retusz).
Doszedłem jednak do wniosku, że tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zachować wspomnienia na dłużej, a o to przecież chodzi w fotografii.


Bardzo ładnie poprawiłeś tą fotografię.
OdpowiedzUsuń na zawszePrzez ten wpis.. zacząłem zastanawiać się nad wartością naszych zdjęć.
Czy myślisz że ktoś będzie kiedyś poprawiał nasze zdjęcia? Retuszował? Dbał?
Myśle że można to zawęzić np tylko do zdjęć albumowych. Życze nam żeby znalazł się ktoś kto będzie miał do tego szacunek, podobny do Twojego.
Ej Artur, to w foto nie chodzi o sprzęt?
OdpowiedzUsuń na zawszePaweł :P w Foto chodzi też o rozmiar...negatywu oczywiście.
OdpowiedzUsuń na zawszeMichał, ogólnie z nami to już trochę będzie inna sprawa.
Chodzi w szczególności o digitalizacje fotografii.
90% populacji wali cyfrą,ci od analoga najczęściej scanuja swoje negatywy. Bardzo mało powstaje prawdziwych analogowych odbitek.
Przecież w naszych czasach aby zachować swoje foty na 100 lat wystarczy nagrać je na dvd.
Wnuczek nie będzie nic retuszował bo sobie po prostu wydrukuje nasze zdj w idealnej formie.
Sam wiesz ile masz fot na kompie a ile odbitek:)
Mam archiwum negatywów i mam nadzieję,że nikt tego nie wywali do śmieci. Naprawdę się cieszyłem jak dziecko gdy odkryłem stare negatywy ,zrobione przez dziadka smiena.
Może niebawem wrzucę coś z tych fot.